Witaj, Drogi Czytelniku, na stronie naszego wydawnictwa!
Nasze książkowo-wydawnicze rozterki

Nasze książkowo-wydawnicze rozterki

Drodzy Czytelnicy!

Wyobrażacie sobie redaktora, recenzenta i tłumacza w jednej osobie, czyli mnie (Ogień) siedzącą z maszynopisem w ręku, poszukującej najlepszej książki, jaką kiedykolwiek mogłaby przeczytać? Widzicie ten popłoch w oczach i zmierzwione włosy? Te sterty wydruków wraz z czytnikami leżące na stole, biurku i Bóg wie, gdzie jeszcze? Warto to sobie wyobrazić, bo to widok nie do zapomnienia.

Tak wygląda nasza codzienność. Porozrzucane kartki. Gonitwa myśli. Decyzje za i przeciw. Dodam, że są to decyzje trudne, a czasem nawet bardzo ryzykowane. Bo co jeśli jednak nie polubicie tej książki, co jeśli nie spodobają się Wam te historie, mimo że nam spodobały się tak bardzo? A co jeśli…? Takich pytań możemy mnożyć całe mnóstwo.

WYBÓR KSIĄŻKI

Nie oszukujmy się, wybór tej jednej książki nie jest zadaniem prostym. To musi być opowieść, w którą uwierzymy. Musi być wydana po coś. I dobrze by było, by również Wam się spodobała. Bo nie ma większej radości dla autora, tłumacza, redaktora i wydawcy niż zadowoleni czytelnicy, którzy dzielą się z innymi swoimi entuzjastycznymi opiniami. W naszych głowach kotłują się myśli, przeprowadzamy dyskusje, by wreszcie rzec: raz kozie śmierć! Postanowione, bierzemy. Od tej pory nasze myśli zaprząta wszystko, co dotyczy powieści, która niebawem ujrzy światło dzienne.

I to jest ten moment, kiedy nasza więź z książką zacieśnia się powoli podczas kolejnych etapów pracy nad nią. Wy dostajecie gotowy tekst, który albo pokochacie, albo znienawidzicie. Nie ma tutaj czasu na powolne zakochanie.

Oczywiście zdarza się, że to my, redaktorzy i recenzenci, zakochamy się w jakiejś powieści od razu i jesteśmy gotowi duszę zaprzedać diabłu, by nabyć do niej prawa. Ale tutaj też nie mamy gwarancji, że i Wy będzie tak pozytywnie do niej nastawieni.

Czasem jednak zdarza się tak, że długo nie możemy znaleźć tej odpowiedniej książki, która skradnie nasze serce. Okazuje się bowiem, że bohater jest nijaki, historia nużąca, a cały koncept nie trzyma się kupy. Kręcimy nosem, wzdychamy i rwiemy włosy z głowy, bo czas płynie, a my nie mamy powieści, które chcielibyśmy Wam przedstawić.

TRUDNA DECYZJA

Zaraz jednak to zmartwienie znika, bo następnego dnia otrzymujemy kolejne propozycje. Czytamy i tutaj klops. Teraz rwiemy włosy z głowy, bo musimy z czegoś zrezygnować. Wszystkie propozycje są świetne, a my możemy wybrać tylko jedną, góra dwie, by założony budżet wystarczył do zrealizowania naszych wydawniczych planów. A co jeśli – wraz z podjęciem tej decyzji – właśnie ominął nas kolejny Harry Potter? Co jeśli straciliśmy szansę, która otworzyłaby nam drzwi do nielimitowanego wydawania kolejnych tytułów? Bywa jeszcze trudniej – dokonujemy wyboru i rezygnujemy z jednego ciekawego tytułu na rzecz innego, a tu po kilku dniach okazuje się, że mimo starań ten wybrany został sprzedany wydawcy, który przedstawił lepszą ofertę, a ten, z którego zrezygnowaliśmy również znalazł już nabywcę…

Nic więc dziwnego, że z tak bardzo bijącym sercem wybieramy kolejne propozycje i czujemy tak wielką tremę przed wyjawieniem Wam zapowiedzi. My je pokochaliśmy, każda zyskała naszą miłość z zupełnie innego powodu, teraz ruch będziesz Wasz 🙂 Powiedzcie proszę, że nie musimy się niczego bać.